Panowie Lunatyk, Glizdogon, Łapa i Rogacz,
zawsze uczynni doradcu czarodziejskich psotników,
mają zaszczyt przedstawić
historię przyjaźni, silniejszej niż upływ czasu,
miłości, potężniejszej od nienawiści,
odwagi do granic szaleństwa
oraz wiary w lepsze jutro.
Data powstania bloga: 18.09.2015
Tematyka: Harry Potter fanfiction - czasy Huncwotów
Tytuł: Ogniste serca
Autorka: Faithful
Od autorki:
Pomysł napisania fanfiction chodził za mną już od jakiegoś czasu. Po głowie latały mi tysiące pomysłów natarczywie domagających się wyjścia na świat. Nie miałam większego problemu z wyborem tematyki - z serią o Harrym Potterze jestem emocjonalnie związana. Pierwszy tom pochłonęłam w wieku siedmiu lat, a resztę niedługo później. Nawet teraz często wracam do tych opowieści. Stosunkowo niewiele można znaleźć w nich informacji o życiu rodziców Harry'ego. Strasznie mi tego brakowało. Historia Lily, Jamesa, Syriusza i Remusa jest naprawdę fascynująca. Jeśli wy też czujecie niedosyt, zapraszam do czytania bloga :).
Zdaję sobie sprawę, że blogów o podobnej temetyce jest wiele. Nie będę się oszukiwać, nie sądzę, by mój był najlepszy, najciekawszy i cudownie napisany. Chciałabym natomiast, żeby była to żywsza historia, z w miarę wartką akcją. Wiem, że czytanie 20 rozdziału o rozterkach miłosnych Lily Evans jest nudne. Od razu ostrzegam, że nie będę ściśle trzymać się kanonu. Nie wykluczam całkowicie innego zakończenia opowiadania - w końcu to fanfiction, tu wszystko jest możliwe.
Pomysł napisania fanfiction chodził za mną już od jakiegoś czasu. Po głowie latały mi tysiące pomysłów natarczywie domagających się wyjścia na świat. Nie miałam większego problemu z wyborem tematyki - z serią o Harrym Potterze jestem emocjonalnie związana. Pierwszy tom pochłonęłam w wieku siedmiu lat, a resztę niedługo później. Nawet teraz często wracam do tych opowieści. Stosunkowo niewiele można znaleźć w nich informacji o życiu rodziców Harry'ego. Strasznie mi tego brakowało. Historia Lily, Jamesa, Syriusza i Remusa jest naprawdę fascynująca. Jeśli wy też czujecie niedosyt, zapraszam do czytania bloga :).
Zdaję sobie sprawę, że blogów o podobnej temetyce jest wiele. Nie będę się oszukiwać, nie sądzę, by mój był najlepszy, najciekawszy i cudownie napisany. Chciałabym natomiast, żeby była to żywsza historia, z w miarę wartką akcją. Wiem, że czytanie 20 rozdziału o rozterkach miłosnych Lily Evans jest nudne. Od razu ostrzegam, że nie będę ściśle trzymać się kanonu. Nie wykluczam całkowicie innego zakończenia opowiadania - w końcu to fanfiction, tu wszystko jest możliwe.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz